.

.

środa, 3 maja 2017

Gotowanie na dwa serca czyli ...

...Kasia i Marcin Bosaccy w Piemoncie... 

     

     To byla prawdziwa niespodzianka! Kasia i Marcin Bosaccy odwiedzili Piemont i malutka Szkole Gotowania, ktora znajduje sie przy restauracji w Borgomanero niedaleko Jeziora Orta. Jednym slowem przez moment trafili w moje rece :)...

     Kasie i jej programy "Wiem co jem" uwielbiam i ogladam od wielu lat... tym wieksza radosc ogarnela mnie na wiadomosc ze bede mogla poznac ja osobiscie.  

    Coz, Kasia na gotowaniu zna sie nie od dzis, ale okazalo sie, ze i jej maz Marcin radzi sobie  w pracach kuchennych doskonale!!!  

   Spotkanie z nimi to dla mnie rowniez wspaniala okazja, aby przedstawiac Wam trzy smakowite dania (Primi) wloskiej kuchni,  ktore jada sie chetnie nie tylko w Piemoncie, ale w calej Italii. Dzieki Chef Sabinie, ktora przeprowadzila nas przez te kulinarna przygode, udalo nam sie poznac kilka tajnikow Kuchni Wloskiej!

    

 

 

 

 

Spotkalismy sie w Szkole - La Scuola di Cucina...

         

Osteria della Corte w Borgomanero


     Szkole prowadzi wlasnie Ona, fantastyczna - Chef Sabina Magistro, ktora zalozyla jako pierwsza w okolicy wlasnie te Szkole i jak sama mowi - Va alla grande! (dziala doskonale). Prowadzi ja pasja, co bylo widac i naprawde wspaniale nam bylo zatopic sie przez moment w kulinarnej atmosferze jaka tworzy!

    

                   Po cieplych powitaniach zabralismy sie do pracy... Zaczelismy gotowanie od Ravioli ricotta e spinaci, ktore w Piemoncie nosza nazwe agnolotti lub w dialekcie lokalnym ravioli al plin (pierozki szczypane, o ktorych pisalam tutaj). Pierozki szczypane sa troche inne od klasycznych ravioli, a roznica polega na tym, ze nie wykraja sie kwadratow a przyszczypuje ich brzegi. Detal robi roznice... Do ravioli dodajemy make Grano Duro, ktora sprawia, ze ravioli pozostana al dente. Nasze ravioli na koniec polane zostaly roztopionym maslem, w ktorym swoj smak zostawila swieza bazylia. Do farszu dodalismy odrobiny sera mascarpone, ktory sprawil, ze farsz stal sie delikatny.

 

 RAVIOLI 

 

 



 


 



 

***

      Kolejne danie to risotto ai fiori di zucca. Wlasnie pojawily sie pierwsze kwiaty cukini, ktore wspaniale pasuja do risotto... Jak wiadomo ryz jest uprawiany na polach ryzowych (risaie) wlasnie w Piemoncie.  Rozlegle pola ryzowe zalewaja prowincje Novara i Vercelli. Stamtad wysyla sie go na caly kraj i za granice, wszak risotto to danie, ktore zna caly swiat. 

    Dyskutujac o ryzu w Italii powstalo pytanie, dociekliwych dziennikarzy - Skad ryz we Wloszech??? 

 

     Otoz, istnieje wiele teori na temat tego, jak ryz trafil do Italii, przeciez to produkt zwiazany z terenami wschodnimi i tam wlasnie uprawia sie go najwiecej, jednak w Europie to wlasnie Wlochy sa jego najwiekszym producentem i eksportatorem. Niestety nie ma zgody co do faktu jak ryz trafil do Wloch.... Jedna z teori mowi, ze ryz zostal przywiezionyu do Italii przez Arabow, druga, ze byl tu od zawsze, a trzecia, ze to Aleksander Wielki przywiozl go z Indii... 

     Coz, skoro nie wiedza tego sami Wlosi... 

     Pewne jest to, ze ryz zaczeto uprawiac na Nizinie Padanskiej w XV wieku, a to za sprawa Cystersow z Opactwa Santa Maria di Lucedio w Prow. Vercelli. To wlasnie zakonnicy zauwazyli, ze ryz doskonale rosnie na podmoklych terenach Niziny Padanskiej i w ten sposob zapoczatkowali uprawe ryzu w Piemoncie. 

     Samo risotto jako danie pojawia sie w XIX wieku, a jego technike przygotowania opracowano w Piemocie i Lombardii. W tych regionach wykreowano wiele wersji risotta z dodatkami miesa, ryb, warzyw, wina i serow. 

 

            Do naszego risotta uzylismy odmiany ryzu -  Arborio, ktora, jak powiedziala Chef Sabina, do tego dania pasuje najbardziej, gdyz ryz sie nie rozgotuje a we wlasciwy sposob "wypije" rosol, ktorym bedzie podlany. Danie jest bardzo proste. Risotto powinno zostac w formie "lejacej", a na koniec dodaje sie odrobine masla i sera (Parmezanu lub Grana Padano)


RISOTTO 

 

 



 





*** 


     Ostatnie danie to Tagliatelle al nero di seppia con carciofi e gamberoni - Tagliatelle z dodatkiem tuszu z kalamarow z karczochami i krewetkami. Choc to nie jest typowe danie Piemontu, czesto gosci na stolach Piemontczykow. Tendencje dan regionalnych przeplataja sie ze soba w pobliskich regionach i tak to oto danie przywedrowalo z pobliskiej Ligurii.  Danie to, jak powiedziala Chef Sabina, jest uczta dla smakoszy. Intensywny smak krewetek i chrupiacych karczochow jest tak przyciagajacy, ze nie daje szans przejsc obojetnie. Sam widok czarnych tagliatelli jest niesamowity.  Karczochy zostaly uprazone na chrupko, sos do potrawy to wywar z gornej czesci krewetki, natomiast samo delikatne miesko z krewetki ugotowalo sie juz w gotowym daniu zdjetym z ognia.

 

TAGLIATELLE




***



                           Trzy przepyszne dania i trzy odrebne koncepcje a praca nad nimi to sama frajda. Dla mnie ogromna  przyjemnoscia bylo poznanie tak wspanialych  ludzi jak Kasia i Marcin. Spedzenie razem tego czasu bylo ciekawym doswiadczeniem, bardzo milym i smacznym :)

Dziekuje Kasi i Marcinowi za zaufanie, oraz Sabinie za ta fantastyczna przygode.

 

 

  Jezeli chcecie poznac tajniki wloskiej kuchni, nauczyc sie gotowac ciekawie i z pasja zapraszam do Szkoly Gotowania u Sabiny, piszcie do mnie info@italiajakalubisz.com

 

  Wiecej informacji tutaj

Prześlij komentarz